<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gabi Wiersze</title>
	<atom:link href="http://gabiwiersze.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://gabiwiersze.pl</link>
	<description>gabiwiersze.pl</description>
	<lastBuildDate>Sun, 18 Mar 2012 12:47:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Sarkazm</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2012/02/14/sarkazm.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2012/02/14/sarkazm.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 19:06:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=410</guid>
		<description><![CDATA[Mówisz sarkazm mój nie na miejscu. O ironio doskonała jak,żeś ty nie na miejscu,jak,żeś ty mała. Do serca wkradłaś się postępem i siejesz moc nieporozumień, których wyjaśnić nie umiem. Drwić,wyśmiewać to rzecz prosta ale nie dziw się, gdy przyjdzie ostra riposta. Zastanowisz się dwa razy zanim zadrwisz znów znienacka i rozwinie się twa niewidzialna macka. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mówisz sarkazm mój nie na miejscu.<br />
O ironio doskonała jak,żeś ty nie na miejscu,jak,żeś ty mała.<br />
Do serca wkradłaś się postępem i siejesz moc nieporozumień,<br />
których wyjaśnić nie umiem. Drwić,wyśmiewać to rzecz prosta<br />
ale nie dziw się, gdy przyjdzie ostra riposta. Zastanowisz się<br />
dwa razy zanim zadrwisz znów znienacka i rozwinie się twa<br />
niewidzialna macka. Sarkazmu uczyć się nie trzeba, bo on sam<br />
zaatakuje bez woli nieba. Lepiej posłużyć się dobrą radą,<br />
niż ironiczną swadą,która dręczy serce czułe i jak drzazga kłuje. Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2012/02/14/sarkazm.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wrona</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/12/13/wrona.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/12/13/wrona.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 13:19:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=361</guid>
		<description><![CDATA[A 13-go grudnia wrona złowieszczo zakrakała. Czarne skrzydła rozpostarła i Polskę złym płaszczem okryła. Polska krwią rodaków spłynęła i łzami matek zalała. Koksowniki ogniem błyskały i zmarzniętych ludzi ogrzewały. Czołgi na ludzi lufami spojrzały a Oni im kwiaty w te lufy wkładali. I właśnie ta miłość zwyciężyła i lufy kulami nie przemówiły. Brat brata bił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A 13-go grudnia wrona złowieszczo zakrakała.<br />
Czarne skrzydła rozpostarła i Polskę złym<br />
płaszczem okryła. Polska krwią rodaków spłynęła<br />
i łzami matek zalała. Koksowniki ogniem błyskały<br />
i zmarzniętych ludzi ogrzewały. Czołgi na ludzi<br />
lufami spojrzały a Oni im kwiaty w te lufy<br />
wkładali. I właśnie ta miłość zwyciężyła i lufy<br />
kulami nie przemówiły. Brat brata bił bez<br />
przyczyny a oni nienawidzili. Strach wielki<br />
zapanował i nad nikim się nie litował.<br />
Niepokornym mózgi prali i do psychiatryków<br />
wsadzali. Patrz człowieku miły by tej wolności<br />
z takim trudem zdobytej, gdzieś po drodze<br />
w drobiazgach nie zgubić, aby się na nowo nie trudzić. Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/12/13/wrona.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hej posłuchajmy!</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/11/24/hej-posluchajmy.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/11/24/hej-posluchajmy.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 13:19:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[Hej posłuchajmy! Hej nastawmy ucha! Hej czy słyszycie! Nie nikt nie słucha. Nie nikt nie nastawił ucha. Każdy ma coś ważnego do powiedzenia. Każdy najlepiej wie, a jeszcze więcej gdy dobrze zje. Każdy rozumy pozjadał i prawie na równi z Bogiem pogadał. Bo człowiek to istota wielka, która sama przed sobą klęka. Gabi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hej posłuchajmy! Hej nastawmy ucha!<br />
Hej czy słyszycie! Nie nikt nie słucha.<br />
Nie nikt nie nastawił ucha.<br />
Każdy ma coś ważnego do powiedzenia.<br />
Każdy najlepiej wie, a jeszcze więcej gdy<br />
dobrze zje.<br />
Każdy rozumy pozjadał i prawie na równi<br />
z Bogiem pogadał. Bo człowiek<br />
to istota wielka, która sama przed sobą klęka. Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/11/24/hej-posluchajmy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Orzeł</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/11/16/orzel.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/11/16/orzel.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 13:18:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=357</guid>
		<description><![CDATA[A on pofrunął w górę. A on rozpostarł skrzydła. A on w obłoki poszybował! I w blasku słońca zawirował. A ludzie na niego z utęsknieniem czekali i wyglądając oczy przecierali. Wróć do nas piękny ptaku z dobrą nowiną, że nasze dni nigdy nie przeminą. Tą obietnicą pocieszeni ze spokojem swe oczy zamkniemy. Gabi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A on pofrunął w górę. A on rozpostarł skrzydła.<br />
A on w obłoki poszybował! I w blasku słońca<br />
zawirował. A ludzie na niego z utęsknieniem<br />
czekali i wyglądając oczy przecierali. Wróć do nas<br />
piękny ptaku z dobrą nowiną, że nasze dni nigdy<br />
nie przeminą. Tą obietnicą pocieszeni ze spokojem<br />
swe oczy zamkniemy. Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/11/16/orzel.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierzchło</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/09/09/pierzchlo.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/09/09/pierzchlo.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Sep 2011 13:17:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=354</guid>
		<description><![CDATA[Pierzchło skrycie, bez uprzedzenia. Popatrz nas już nie ma. Czemu czas tak szybko leci? Czemu wszystko toczy się jak w młynie? Może ktoś nas zapamięta. Może ciepło wspomni nas od święta. Może ktoś kwiatek zostawi i powie: „tak to był człowiek prawy”. Gabi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierzchło skrycie, bez uprzedzenia.<br />
Popatrz nas już nie ma.<br />
Czemu czas tak szybko leci?<br />
Czemu wszystko toczy się jak w młynie?<br />
Może ktoś nas zapamięta.<br />
Może ciepło wspomni nas od święta.<br />
Może ktoś kwiatek zostawi i powie:<br />
„tak to był człowiek prawy”.  Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/09/09/pierzchlo.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Godność</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/09/04/godnosc.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/09/04/godnosc.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Sep 2011 13:16:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=352</guid>
		<description><![CDATA[Kocham Cię Kobieto. Kocham Cię Rodzino. Kocham Cię Polsko. Kocham cały ten piękny Świat, który ma przecież tyle wad. Smutno by było gdyby nie ta różnorodność tylko pamiętać trzeba, że najważniejsza jest ludzka godność. Gabi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kocham Cię Kobieto.<br />
Kocham Cię Rodzino.<br />
Kocham Cię Polsko.<br />
Kocham cały ten piękny Świat,<br />
który ma przecież tyle wad.<br />
Smutno by było gdyby nie ta<br />
różnorodność tylko pamiętać trzeba,<br />
że najważniejsza jest ludzka godność. Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/09/04/godnosc.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słońce</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/04/19/slonce.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/04/19/slonce.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2011 13:14:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=349</guid>
		<description><![CDATA[Patrzcie ludzie słońce świeci, które wszystkich nas oświeci. Pokaże widoki wspaniałe i cuda niemałe. Ze zdziwienia oczy pootwieramy i nad sensem życia się zadumamy. Ukażą się rzeczy niesamowite, nie wiadomo przez kogo wite. Zapytamy ze zdziwieniem, któż jest tego dzieła winien i co człowiek czynić powinien. Pytanie to zbyt trudne, z goła nie do rozwiązania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Patrzcie ludzie słońce świeci, które wszystkich nas<br />
oświeci. Pokaże widoki wspaniałe i cuda niemałe.<br />
Ze zdziwienia oczy pootwieramy i nad<br />
sensem życia się zadumamy. Ukażą się rzeczy<br />
niesamowite, nie wiadomo przez kogo wite.<br />
Zapytamy ze zdziwieniem, któż jest tego dzieła<br />
winien i co człowiek czynić powinien.<br />
Pytanie to zbyt trudne, z goła nie do<br />
rozwiązania ale odpowiedź przyjdzie sama!<br />
Nie, nie myśl człowieku, żeś rozumy pozjadał<br />
i ton życiu nadał. Nad tym czuwa Bóg wspaniały,<br />
który godzień wszelkiej chwały.<br />
Człowieku umiłowany proś o miłosierdzie Pana<br />
u którego wielka rana. Krew się leje z niej obficie,<br />
bo prowadzisz grzeszne życie. Korzyć się zamiaru<br />
nie masz i nic w życiu nie chcesz zmienić.<br />
Przecież jestem doskonały i na nic Twoje banały.<br />
Jak myślisz człowieku drogi, wybaczy nam błędy<br />
Bóg srogi. Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/04/19/slonce.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słoneczko</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/sloneczko-2.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/sloneczko-2.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 16:13:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[Słoneczko świeci i cieszy nas i wszystkie dzieci. Żyć się chce bez końca nawet tylko dla Słońca. Żyć chce się dla Kochanych przez Boga nam danych. Dla czynu dobrego, dla uśmiechu Ukochanego. Dla psa patrzącego w oczy i kota mruczącego. Dla ptaka skrzydlatego i kwiatka pachnącego. Tak żyć się chce bez końca, nawet tylko dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Słoneczko świeci i cieszy nas i wszystkie dzieci.<br />
Żyć się chce bez końca nawet tylko dla Słońca.<br />
Żyć chce się dla Kochanych przez Boga nam<br />
danych. Dla czynu dobrego, dla uśmiechu<br />
Ukochanego. Dla psa patrzącego w oczy i kota<br />
mruczącego. Dla ptaka skrzydlatego i kwiatka<br />
pachnącego. Tak żyć się chce bez końca, nawet<br />
tylko dla Słońca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/sloneczko-2.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Małysz</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/malysz.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/malysz.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 16:02:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=246</guid>
		<description><![CDATA[Dziś Adam Małysz na show zaprasza! Nasz Orzeł, Ptak, duma nasza. Więc zasiądź spokojnie, wąsa załóż i nie marudź. Niech flagi dumnie powiewają i nam serca ogrzewają. Gabi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś Adam Małysz na show zaprasza!<br />
Nasz Orzeł, Ptak, duma nasza. Więc zasiądź<br />
spokojnie, wąsa załóż i nie marudź. Niech flagi<br />
dumnie powiewają i nam serca ogrzewają.  Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/malysz.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Adam</title>
		<link>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/adam.html</link>
		<comments>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/adam.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 16:01:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gabi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gabiwiersze.pl/?p=244</guid>
		<description><![CDATA[Popatrz Adam Małysz leci i jak piękna gwiazda świeci, która polskie serca ogrzewa i do boju zagrzewa. Niech rozświetla nam mroki i pokazuje wszystkie życia uroki. Gabi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Popatrz Adam Małysz leci i jak piękna gwiazda<br />
świeci, która polskie serca ogrzewa i do boju<br />
zagrzewa. Niech rozświetla nam mroki i pokazuje<br />
wszystkie życia uroki. Gabi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://gabiwiersze.pl/2011/03/28/adam.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

